Kategoria: Dominika
Mialem troche czasu, to przyjechalem, czyli co my narobilysmy?
Dwanascie miesiecy, brzmi jakby to bylo duzo, a minelo jak z bicza trzasnal. Dopiero co pakowalam do pierwszej w nocy walizke, zeby o trzeciej nad ranem wsiasc do samochodu i pojechac pedem na lotnisko w Pyrzowicach. A teraz, jak ktos zapyta: “Jak bylo?”, to ja nie wiem co odpowiedziec… Bo tyle tego bylo! Byly rozne [...]
Co dalej…?
Ciężko zebrać myśli… minęły już dwa tygodnie w Polsce, ale pewnie potrzeba mi będzie co najmniej dwóch miesięcy, żeby jakoś się na nowo wejść w życie tutaj, piszę jakoś, bo aby wejść w nie całkiem potrzeba pewnie o wieeelee, wieeeleee więcej czasu, może 2 lata?
W pierwszym wpisie na bloga, zastanawiałam się “dlaczego Boliwia?”, był to [...]
Czas leci …
Cwierc wieku za mna! choc tu przyszlo o 6 godzin pozniej niz w Polsce ) ale juz tuz po polnocy polskiego czasu dostalam pierwsze zyczenia- od mamusi )) dzieki calej mojej kochanej rodzinie za zyczenia i modlitwe!! bardzo mocno czuje, ze jestescie tu ze mna i za to Wam dziekuje!!!
Rok temu nie spodziewalam [...]
Home sweet home!
Znowu nasze kochane czerwone gory i nasze dzieciaki, ktore obskoczyly nas od razu po wyjsciu z samochodu!!! niby kilka dni, a ja juz zdazylam sie stesknic za nimi!!! bardzo chcialysmy zostac w Tarija zeby isc do oddalonego o 15 km sanktuarium w Chaguaya, bo od 15 sierpnia przez miesiac jest okres pielgrzymek maryjnych. Jednak zrezygnowalysmy [...]
Słów mi brak
Jestesmy w Ameryce!!! Ale po kolei… w niedziele okolo 20 wyladowalsmy na lotnisku w Buenos Aires, Kasia od razu poczula sie jak w domu, ja caly czas powoli sie przyzwyczajam do tej Ameryki, choc moje pierwsze wrazenie bylo lepsze niz sie spodziewalam, rozumiem wszystkie napisy na ulicach, co juz sprawia, ze nie czuje sie tak [...]
Pożegnalne atrakcje
Ojej, właściwie, to tak naprawdę wczoraj, kiedy samolot Andrzeja zniknął nam z oczu uświadomiłam sobie, co jest grane… Zaczęło się : ) Pierwszy z “Czterech pancernych” już odleciał… A za kilka godzin lecimy my : ) Dotarło do mnie to, co do tej pory było gdzieś w podświadomości bardzo odległe. Niby już od pół roku [...]
Dlaczego właściwie Boliwia?
To pytanie, które sama sobie zadaję od dnia, w którym dowiedziałam się gdzie mam jechać. Dla tych którzy mnie znają, to co napiszę nie będzie niczym nowym, ale innych może zaskoczyć… … otóż ja nigdy nie myślałam o wyjeździe do Ameryki! Zawsze w mojej głowie gdzieś była Afryka, najpierw trochę mgliście, a potem już bardzo [...]













