Kategoria: Kasia
Mialem troche czasu, to przyjechalem, czyli co my narobilysmy?
Dwanascie miesiecy, brzmi jakby to bylo duzo, a minelo jak z bicza trzasnal. Dopiero co pakowalam do pierwszej w nocy walizke, zeby o trzeciej nad ranem wsiasc do samochodu i pojechac pedem na lotnisko w Pyrzowicach. A teraz, jak ktos zapyta: “Jak bylo?”, to ja nie wiem co odpowiedziec… Bo tyle tego bylo! Byly rozne [...]
PCHAJ
Czlowiek po tysiac razy cos powtarza, tlumaczy, wyjasnia, az go cos trafia, ze nie widac zadnej zmiany, zadnego efektu, po prostu nic, zaczyna wpadac w desperacje, tracic nadzieje, przestaje dostrzegac sens, czuje sie zrezygnowany. Przeczytalam ostatnio pewna madra historie, ktora wiele mi uswiadomila i pomaga w zdrowszym podejsciu do mojej pracy, a zwlaszcza jej efektow.
Otoz [...]
Magiczna 9-iatka, czyli cale zycie sie czlowiek uczy…
Roznych rzeczy nauczylam sie w szkole, zarowno w podstwowce jak i w liceum. Ale jest cos, co poznalam dopiero w Boliwii, a co kazde boliwijskie dziecko od trzeciej klasy poczawszy wiedziec musi. Otoz dziewiatka jest wyjatkowa liczba i mozna za jej pomoca sprawdzic poprawnosc wszystkich wykonywanych w slupkach dzialan.
Nazywa sie to “sprawdzenie z wykluczeniem 9″:
W [...]
Bo jak nie…!!!!
Jedna z popularniejszych rozrywek Boliwijczykow jest strajkowanie, choc nie uzywa sie zazwyczaj slowa strajk, a “paro”, czyli cos w stylu “zatrzymanie”. Sprawa jest zlozona, bo rodzajow paro jest wiele.
PIsze to przy okazji strajku nauczycieli, kiedy dzieci w domu i caly czas nie wiadomo ile ten starjk ma trwac. Poki co rzad pokazuje w spotach telewizyjnych, [...]
Kiedy konczy sie tydzien – przezyc weekend
Jedna z ulubionych rozrywek naszych dzieci jest kopanie pilki. Jak tylko jest mozliwosc to pod drzwiami ustawia sie dluga kolejka recytujaca liste zyczen:
- Te z obrazeczkami!
- Ja chce zolta do siatkowki!
- A ja niebieska!
- Trzykolorowa!
- Ze Spidermanem! (tej juz nie ma, bo zjadl ja pies. Jak do tego doszlo wiedza tylko dzieci, moje sledztwo jeszcze [...]
Cicha noc? Bynajmniej.
Wieczor zaczyna po godzinie szostej, kiedy dzwoni dzwonek na kolacje. Zagonienie calego towarzystwa do jadalni jest nielada wyczynem, dlatego zazwyczaj zanim wszyscy sie zjawia okrzykiem ALLELU-JA, rozpoczynamy modlitwê. Jesli nie umieram akurat z glodu, zostaje w jadalni, gdzie ledwo mozna sie ogarnac, bo z czestotliwoscia kilka razy na sekunde slychac wezwanie do ktoregos stolika: “Senorita! [...]
Kiedy slonce zza czerwonych gor wychodzi – boliwijski poranek
Dzieci wstaja bardzo wczesnie, zeby pozbierac sie do szkoly, przebrac i potem czekac dluuugo na sygnal do wyjscia.
Kazdy musi miec perfekcyjnie przygotowana garderobe, na ktora sklada sie bialy fartuszek, sweter w barwach szkoly, kokardka lub muszka w barwach szkoly, spodniczka lub eleganckie spodnie, eleganckie buty, biala koszula… Mnostwo detali, ktorych wymaga sie w szkole. A [...]
“Senorita! Pozyczy mi pani swoje palce?” – czyli boliwijskie popoludnie
O tym jak wyglada nasz dzien pisac trzeba by sporo. Dzis zatem pierwszy odcinek, najintensywniejsza czesc dnia, czyli odrabiamy zadania. Od nowego roku szkolnego przejelam calosciowa opieke nad sukcesami szkolnymi trzecio i czwartoklasistow, czyli w sumie mam pod soba dziewiatke bardziej lub mniej klopotliwych maluchow. PO godzinie drugiej zasiadaja oni do zadania domowego , z [...]
Witajcie pajace, czyli boliwijski Dzien Dziecka oraz dlaczego nie wyjde za generala
U nas w Boliwii Dzien Dziecka obchodzi sie 12 kwietnia i oczywiscie jak przystalo na latynoswo, jak jest co swietowac, to trzeba na calego.
U nas swietowanie zaczelo sie juz w piatek od wizyty delegacji reprezentujacej tupizkich sierzantow i pulkownikow. Przyniesli oni ze soba porzadnej jakosci slodycze i przyprowadzili obowiazkowego podczas imprez dla dzieci pajaca (w [...]
ALEGRIA znaczy RADOSC z “Goralu, czy ci nie zal” w tle
Wiele razy nie rozumialam, krytykowalam czy mialam watpliwosci co do tutejszej duchowosci, podchodzenia do roznych swiat i uroczystosci. Ale jedno musze przyznac z cala pewnoscia: takiego wybuchu radosci jak dzis podczas mszy wigilii paschalnej jeszcze nigdy nigdzie nie widzialam. Cos naprawde wyjatkowego. Glosny spiew, ludzie prawie tancza, podchodza do siebie nawzajem i zycza sobie szczesliwych [...]













